Podcast Piktumi, odcinek 2: Wytrzyj ręce…

Czy nauczenie się zasad gramatyki to klucz do sukcesu w nauce języka? Jak rozmawia się po angielsku z trzylatkiem? Czy amerykańskie spodnie są inne od brytyjskich? I dlaczego za żadne skarby świata nie chcę nigdy się tłumaczyć za plastelinę? Oraz mała zagadka na zakończenie.

 

 

 

 

Angielskie słowa i wyrażenia użyte w tym odcinku:

  • Wytrzyj ręce. – Wipe your hands.

  • Nie wycieraj rąk w spodnie! – Don’t wipe your hands on your pants!

  • spodnie – pants (AM) / trousers (BE)

  • Wytarł obie ręce w spodnie. – He wiped both hands on his pants.

  • plastelina – plasticine

  • giętka – pliable

  • taka giętka – so pliable

  • lepka – sticky

  • taka lepka – so sticky

  • Za żadne skarby świata! – Not for all the tea in China.

  • (On) zapytał. – He asked.

 

 

Music: “Take Me Higher” by Jahzzar
From the Free Music Archive
Attribution-ShareAlike License

Kategorie: Podcast

5 Komentarzy

Piotr · Luty 6, 2018 o 2:28 pm

Nie możesz mówić, że Anglicy nie mówią dobrze po angielsku. Anglicy tworzą język angielski. To, że jacyś przemądrzali akademicy zapisali wersję angielskiego z przeszłości i dodali do niej łacińskie zesady gramatyczne nie oznacza, że ich wersja jest językiem angielski. Każdy język się rozwija, ludzie skracaja końcówki, usuwaja samogłoski, wymyślaja nowe znaczenie dla starych słów i w ten sposób tworzą nowszą wersję angielskiego. Anglicy mówia dobrze po angielsku ponieważ oni go tworzą na bierząco. Ich angielski jest poprawny, a nie ten, który wymyślili sobie filolodzy.

    admin · Luty 6, 2018 o 3:33 pm

    Masz rację, że język się zmienia. Dlatego też ciężko dobrze się go nauczyć, polegając na podręcznikach. Bo chociaż są pisane przez Anglików właśnie (czy w ogóle różnych native speakerów), to szybko się dezaktualizują. A czy Anglicy mówią dobrze po angielsku, bo są Anglikami? 😉 Nie zawsze. Tak samo jak Polacy, czy jakikolwiek inny naród. Jedni mówią dobrze, inni trochę gorzej. Jeśli jakieś angielskie słowo ma jakieś znaczenie (które do słowników jest wpisywane nie dlatego, że filolodzy tak sobie wymyślili, tylko dlatego, że rodowici użytkownicy języka tak to słowo rozumieją, w każdym razie znacząca większość z nich, a filolodzy tylko to znaczenie znajdują i zapisują) i większość np. Anglików takie znaczenie zna i aprobuje, to jeśli jakiś Anglik tego słowa nie zna, albo myli je z innym, to nie znaczy, że ma rację. Po prostu nie zna słowa :-). W każdym języku tak jest. Poza tym, kiedy mówimy, nawet we własnym języku, często robimy różne błędy. Tych błędów raczej nie popełnimy pisząc, bo wtedy jest więcej czasu na zastanowienie. I to jest normalne. To, że Anglik powie coś niegramatycznie po angielsku, to nie znaczy, że on ma rację, tylko że tak bywa z mówieniem w każdym języku. Język mówiony ma swoje prawa.

      Piotr · Luty 7, 2018 o 4:35 pm

      Powiedz mi jak powstał współczeny angielski? Ludzie, którzy posługiwali się germańskim podbili celtów, którzy “kaleczeli” ich język i wprowadzili swoją kalkę językową jaką jest używanie “do” w pytaniach i przeczeniach. Co jest prawdziwym angielskim – ten wcześniejszy dialekt germański czy późnijeszy “okaleczony” z tym śmiesznym “do”? Język cały czas się zmienia. To czego teraz uczysz było krytykowane przez purystów językowych z przeszłości. Język angielski jest własnością wszystkich Anglików, którzy mówiąc zmieniają go. Nie jest własnością tylko tych wykształconych językoznawców. Ba na przyszły angielski wpływ mają imiranci, którzy kalecząc angielski uprościli go usuwając np. trudną germańską liczbę mnogą, a zastępując ją tym “s”, które w oryginale było stosowane tylko w kilku przypadkach. Dlaczego więc ta wersja angielskiego ma być traktowana inaczej niż te wcześniejsze wersje, które przemineły?
      http://ksiazki.audio/blog/myths-of-language

        admin · Luty 14, 2018 o 7:32 pm

        Piotrze, dziękuję za komentarz – bardzo lubię dyskusje :-). Masz rację, że język się zmienia. Stale. I że dawne wersje każdego języka znacząco różnią się od dzisiejszych, a te z kolei już się zmieniają. Na studiach czytaliśmy Beowulfa (literatura staroangielska) oraz Chaucera – szczególnie wymowa zupełnie dzisiejszego angielskiego nie przypomina. Zresztą różnice słychać nawet między RP sprzed kilkudziesięciu lat a dzisiejszą, tzw. modern RP. Dlaczego dzisiejsza wersja ma być traktowana inaczej? Tylko i wyłącznie dlatego, że tą dzisiejszą posługują się dzisiejsi ludzie :-). Jeśli chcemy ich rozumieć i być przez nich rozumiani, to musimy się dostosować :-). Ale Tobie pewnie chodziło o dzisiejszą wersję z podręczników? Ale, widzisz, ja zwracam uwagę właśnie na ten żywy, używany przez ludzi język :-). Stąd filmy, wywiady – bo one pokazują jak ten język funkcjonuje naprawdę. Do tego nie skupiam się na samym brytyjskim, bo chociaż darzę go ogromną sympatią, to jednak zarówno amerykański jak i australijski stanowią pokaźną część angielskiego :-).

Piotr · Luty 16, 2018 o 5:24 pm

“Dlaczego dzisiejsza wersja ma być traktowana inaczej? Tylko i wyłącznie dlatego, że tą dzisiejszą posługują się dzisiejsi ludzie”
Tutaj właśnie nie masz racji – skrytykowałaś w podkaście Anglików, którzy mówią inaczej niż zapisano w podręcznikach 50 lat temu. Ci ludzie tworzą prawdziwą wersję języka, która z czasem zaczyna coraz bardziej się różnić od tej “zamrożonej” w podręcznikach. Język się ciągle zmieniał, ale w pewnym momencie pojawili się uzurpatorzy nazywający się językoznawcami i przywłaszczyli sobie prawo do decydowania o tym co jest właściwe. Zaczęli walczyć ze wszystkimi zmianami, które są przecież naturalne dla ewolucji języka. Walczyli z tymi zmianami i określali wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzali niedouczonymi. Z czasem tak daleko odeszli od prawdziwego języka, że ci normalni ludzie zaczęli nazywać tych używających sztucznego angielskiego słowem “posh”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *